| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Wojtek Sedeńko
Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 464
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 8:45 am Temat postu: Teranezja tylko w SolarisNet.pl |
|
|
Ktoś musiał się odważyć na taki krok - sprzedaż książki tylko w sieci i tylko w jednej księgarni.
To musiał być dobry tytuł, dla zaawansowanych - i nasz wybór padł na Grega Egana i Teranezję.
Od razu pojawiło się mnóstwo komentarzy w sieci, i z miejsca zastrzegę, w większości bardzo głupawych i nijak mających się do rzeczywistości. Jedni piszą o samobójczym kroku, inni (ha ha), że musieliśmy się zdecydować na ten krok, bo prawa nam się kończą. I napisał to wydawca, co doprowadziło w naszej firmie do huraganowego śmiechu. Bo gdyby kończyły nam się prawa (a mamy jeszcze umowę na 4 lata), to raczej dalibyśmy książkę do dystrybucji wszędzie, byle jak najwięcej sprzedać przed zakończeniem opcji wydawniczej.
Czym jest spowodowany podobny ruch? Bo czujemy się mocni w sieci na tyle, że chcemy wydać książkę bez pośredników, hurtowni, które zjadają 50-60% ceny detalicznej i płacą po 180 dniach. To absolutnie nieuczciwe i niedopuszczalne praktyki. Mamy dużą księgarnię i chcemy do niej przyciągnąć wszystkich czytelników fantastyki. Zaprzyjaźnionych, obojętnych i wrogich. Dlatego reaktywowaliśmy SFinksa, pismo coraz lepsze, będące przewodnikiem po ukazującej się w Polsce SF, fantasy i horrorze.
Dlatego chcemy wydawać pozycje dostępne tylko u nas. Dlatego robimy festiwal w Nidzicy. Dlatego wydajemy książki ważne dla SF, choć nikt inny tego nie robi. Dlatego, że kochamy fantastykę.
Nikt do tej pory nie miał na to odwagi.
Teranezja nie będzie jedyną książka dostępną w SolarisNet.pl, planujemy następne takie kroki. Prawdopodobnie jeszcze w tym roku ukaże się kolejna pozycja dostępna tylko w naszej księgarni. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nosiwoda
Dołączył: 19 Lis 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 9:49 am Temat postu: |
|
|
| No to będą to kolejne dwie książki, które kupię w oryginale gdzie indziej, bo choć jestem zarejestrowany w księgarni Solarisnet, to praktyk takich (czyli sprzedaży na wyłączność) nie pochwalam i nie popieram. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojtek Sedeńko
Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 464
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 9:55 am Temat postu: |
|
|
Poproszę o sprecyzowanie - jakich praktyk? Bo ton postu jest pejoratywny.
Bo chyba ktoś tu nie rozumie, że w ten sposób dostaje dobry produkt, po trochę niższej cenie niż na rynku i z gratisowym transportem do domu. Czy może być lepiej?
Dostęp do sieci jest powszechny. Czy zakup w naszej księgarni, skądinąd dobrej, jest czymś nagannym?
To bardzo ciekawy temat. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nosiwoda
Dołączył: 19 Lis 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 9:58 am Temat postu: |
|
|
Może ktoś nie rozumie. Spytaj ktosia.
Ja rozumiem i sprecyzowałem: nie lubię praktyk sprzedaży na wyłączność. A że bariery językowej w przypadku angielskiego nie mam, to mam wybór. I już. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bartosz Czarnecki
Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 8 Skąd: z lasu
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 10:04 am Temat postu: |
|
|
| Wojtek Sedeńko napisał: |
(...) dostaje dobry produkt, po trochę niższej cenie niż na rynku i z gratisowym transportem do domu. Czy może być lepiej? |
Zamówię tę jedną książkę i dostanę transport gratis? Nie może być lepiej.
| Wojtek Sedeńko napisał: |
Dostęp do sieci jest powszechny. |
Fantastyki się Pan naczytał. Absolutnie nie jest.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojtek Sedeńko
Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 464
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 10:34 am Temat postu: |
|
|
Ktosia bym zapytał, ale gdy ten ktoś chowa się za nikiem, nie można odpowiedzi inaczej sformułować. To raz.
Dwa - to NIE JEST handel na wyłączność. Ktoś tu tego nie rozumie. My sprzedajemy swój towar i nikomu nie dajemy go na wyłączność.
Nie mam pretensji do Mercedesa, że sprzedaje swoje samochody tylko w swoich salonach. To nie jest wyłączność. Do salonu Citroena mam bliżej, ale tam nie kupię Merca.
Dostęp do sieci jest powszechny w tym sensie, że kiedy się chce, to nie ma barier - są komórki, kawiarenki, niekoniecznie trzeba mieć sieć w domu. Dostęp do księgarń stacjonarnych jest bardziej utrudniony, bo jest ich o wiele mniej niż kawiarenek internetowych. Dostęp do księgarń internetowych jest od dwóch lat znacznie łatwiejszy niż do księgarń stacjonarnych, które w dodatku mają wiele razy mniejszą ofertę. Od dwóch lat te stacjonarne albo padają, albo zakładają witryny w sieci.
Poza tym to eksperyment. Jak widać po opiniach intrygujący. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Shadowmage
Dołączył: 14 Gru 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 10:40 am Temat postu: |
|
|
Skoro ma być taniej... to za ile dokładnie, że tak się spytam? _________________ Tymek |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojtek Sedeńko
Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 464
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 10:45 am Temat postu: |
|
|
Wkrótce, Tymku, pójdzie wszystko w sieć. Wybieramy jeszcze drukarnię.
Poza tym - drukujemy 10 lat, blisko 280 tytułów, może czas coś zmienić w formatach, papierze, wyglądzie. Serie oczywiście muszą pozostać bez zmian. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nosiwoda
Dołączył: 19 Lis 2008 Posty: 10
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 11:06 am Temat postu: |
|
|
| Wojtek Sedeńko napisał: | | Ktosia bym zapytał, ale gdy ten ktoś chowa się za nikiem, nie można odpowiedzi inaczej sformułować. | Inni jakoś dają radę... Nie będę już nawet próbował prostować błędnego wrażenia, że przyjęcie nicka jest formą "ukrywania się".
Ty możesz robić z wydawanymi przez siebie książkami, co chcesz, a mi może się to nie podobać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bartosz Czarnecki
Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 8 Skąd: z lasu
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 11:27 am Temat postu: |
|
|
| Wojtek Sedeńko napisał: | (...)
Dostęp do sieci jest powszechny w tym sensie, że kiedy się chce, to nie ma barier - są komórki, kawiarenki, niekoniecznie trzeba mieć sieć w domu. |
Trochę offtopowo:
Nadal za dużo fantastyki
komórki - próbował Pan się zalogować na jakiejkolwiek stronie przez komórkę? Ale serio - komórkę, nie superhiper sprzęcior z win mobile i wielkim ekranem.
kawiarenki - serio korzystałby Pan z chronionego hasłem konta w ogólnodostępnej kawiarence? szok...
dom - nie zawsze. Zapraszam na kaszubskie wioseczki wśród lasów. Ja mam szczęście i dociera do mnie sygnał orange CDMA, ale do sąsiada którego dom stoi niżej, już nie. Owszem, można mieć w pracy, ale to różnie bywa z możliwością korzystania.
Ontopowo: coś więcej o ksiązce się dowiemy? Jaki format, okładka, ile stron no i jaka cena? Po prosytu czekam na ten szok, który sprawi, że zakrzyknę "tak, to przyszłośc moich księgarskich zakupów"
| Cytat: | | Dostęp do księgarń internetowych jest od dwóch lat znacznie łatwiejszy niż do księgarń stacjonarnych, które w dodatku mają wiele razy mniejszą ofertę. |
W małym miasteczku w pobliżu jest taki kiosk, który ma też książki i sprowadza mi co chcę. Podaję tytuł, wydawnictwo i voila! A nie płacę kosztów wysyłki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojtek Sedeńko
Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 464
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 11:33 am Temat postu: |
|
|
Ależ oczywiście. To wolny kraj, przynajmniej konstytucyjnie. Nikogo nie zmuszamy do kupowania, my proponujemy. To różnica.
Co do ników, panie kolego, nie wiem, gdzie prostowano "błędne wrażenie", ale dla mnie człek nie podpisany pozostaniem ktosiem - wirtualnym bytem, anonimem. Może oczywiście podpisać się Józef Stalin albo Jan Kowalski, i muszę mu zawierzyć, że to jego prawdziwe miano, a nie pseudonim - to jest to kwestia odpowiedzialności za swoje, wypowiadane bądź co bądź publicznie słowa.
Poza tym zawsze można do kolegi Stalina napisać, drogi Ziutku, albo pieszczotliwie Ziutku Słoneczko, zamiast bezosobowo. I jak pięknie brzmi. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MadMill
Dołączył: 18 Sty 2008 Posty: 5
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 11:37 am Temat postu: |
|
|
W sumie jakby się uprzeć można posądzić wydawnictwo o praktyki monopolistyczne.
Wydawca wydając książkę w jakimś stopniu wymusza aby była ona kupiona w tej jednej księgarni. Z drugiej strony po prostu jest do ograniczony dostęp do książki, bo czytelnik nie płaci dodatkowych opłat, a jak rozumiem dostaje gratis jeszcze SFinksa? Mnie samemu to w ogóle nie przeszkadza, nawet jakby wszystkie wydawnictwa na to przeszły, obniżyłoby to koszty, a sam kupuję większość książek w sieci. Z drugiej strony jednak rozumiem, że może się dużej grupie osób to nie podobać, w tym koledze Mich... Nosiwodzie
Mnie się to podoba, innym nie musi. Jednak na mój mały rozumek jest to raczej skupienie swojego elektoratu - odbiorców - przez Solaris wkoło SolarisNet. Wywalenie kosztów dystrybucji, sprzedaż pewnie nie spadnie jakoś drastycznie, a więcej kasy zostanie w wydawnictwie. Nakłady pewnie nie są powalające, a Ci co mają kupić książki z Solarisu i tak je kupia poprzez księgarnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cezarix
Dołączył: 06 Sty 2010 Posty: 8
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 11:48 am Temat postu: |
|
|
Cóż warto się zalogować, żeby wtrącić swoje trzy grosze.
No to od końca
| Cytat: | | coś więcej o ksiązce się dowiemy? Jaki format, okładka, ile stron no i jaka cena? Po prosytu czekam na ten szok, który sprawi, że zakrzyknę "tak, to przyszłośc moich księgarskich zakupów" |
Nie jest problemem zdobycie tych informacji, na stronie księgarni zapowiedź wisi już od kilku dni http://solarisnet.pl/oferta/teranezja/
Jeśli chodzi o dostęp do internetu, to kwestia wtórna (wybór kanału - problem wydawnictwa.
Natomiast warto wspomnieć o innej funkcji księgarni stacjonarnych w tym głównie empiku (z resztą w innej dziedzinie również MediaMarktu) - idzie się tam żeby dotknąć, zobaczyć a potem i tak kupić na alledrogo albo w innym miejscu w sieci.
Co do innego wątku w tej dyskusji, oczywiście każdy może robić co chce i kupować gdzie chce - można też nie nosić czapki w zimie na złość mamie. Ale to dla mnie bez komentarza.
Co do pomysłu dystrybucji, myślę że to eksperyment wart aby mu się bliżej przyjrzeć. Przynajmniej z punktu widzenia czytelnika. Podnosi w pewnym sensie rangę książki, zamykając ją w bardziej elitarnym kręgu. Nie martwiłbym się o tych czytelników SF, którzy ograniczają się do marketów, znakomita ich część i tak "kupuje wyłącznie okładki" eksponowane na półkach empiku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bartosz Czarnecki
Dołączył: 25 Kwi 2008 Posty: 8 Skąd: z lasu
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 11:54 am Temat postu: |
|
|
Najciemniej pod latarnią, kurcze... Jednak brak tam istotnego czynnika decydującego o "fajności" całego przedsięwzięcia - ceny.
| Cezarix napisał: |
Jeśli chodzi o dostęp do internetu, to kwestia wtórna |
Wcale nie. Jeśli go nie ma - dla rozważań o wyższości zakupów przez internet nad "analogowymi" - zasadnicza.
Książkę w oryginale można mieć już za 30 zł. Z dostawą. Przebijecie ich? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wojtek Sedeńko
Dołączył: 09 Paź 2007 Posty: 464
|
Wysłany: Sro Sty 06, 2010 12:07 pm Temat postu: |
|
|
Hmm, ja tu widzę sporo nieporozumień w nomenklaturze. Monopolistą jest ktoś, kto opanował w całości jakiś segment rynku i nikt nie może bez niego na tym rynku zaistnieć. Np. gdyby w Polsce tylko jedna hurtownia sprzedawała książki i dyktowała tym samym warunki.
Monopolistą nie jest sprzedawca, który sprzedaje jeden z wielu swoich produktów na jedynym swoim straganie, bo tak naprawdę ogranicza tym sprzedaż swojego produktu? Prawda?
Teranezja będzie jednym takim produktem - cóż to jest wobec całej oferty Solaris czy wszystkich książek w ogóle.
Mam wrażenie, jakby cała ta dyskusja, w tym oburzonego naszym postępowaniem Mich...Nosiwody mija się z tym, co naszym posunięciem chcieliśmy zrobić, z naszymi zamierzeniami.
Chcemy przełamać marazm na polskim rynku, monopole właśnie. Oczywiście przełamać w naszej, solarisowej, wąskiej optyce. Chcemy zobaczyć, czy da się w tym kraju sprzedać książkę bez pośredników, do ilu można dotrzeć w ten sposób klientów.
Na to trzeba jaj. Wydawcy to wiedzą. Od dawna pojawiały się takie propozycje, ale nikt tych jaj nie miał.
Czytelnik wciąż mało sobie zdaje sprawę, że pośrednicy zabierają mnóstwo forsy, że wydawca pracuje nie na siebie, a na nich. Że cena jest tak wysoka właśnie z tego powodu.
Od razu jasno trzeba powiedzieć, że cena sprzedaży Teranezji nie będzie ceną hurtową. Nakład będzie przecież malutki. Ale Egana czyta w Polsce 1000 ludzi (podobnie jest, wiemy to od zaprzyjaźnionych wydawców) także w Czechach czy Hiszpanii.
Aby zaspokoić hurtownie, trzeba wydrukować 1500 egz więcej i po roku będą zwrócone.
No i pytanie końcowe - czy skupianie czytelników wokół księgarni, która oferuje wszystko co w fantastyce dostępne, usługi ma szybkie i nowoczesne, praktycznie transport gratis i do tego SFinks jeszcze za darmo - jest nieopłacalne dla tegoż czytelnika? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|